W niedzielę (17 maja) wybrałem się z Dorotą na małą wycieczkę rowerową po warszawie. Były po raz n-ty pola mokotowskie, politechnika, centrum i w końcu Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego, a na nim Grób Nieznanego Żołnierza.
Jest kilka miejsc w Warszawie które kojarzą mi się z dzieciństwem w sposób szczególny. Jednym z takich miejsc jest właśnie Grób Nieznanego Żołnierza. Pamiętam wycieczki z babcią i paradowanie żołnierzy. To miejsce zawsze było w jakiś sposób dla mnie tajemnicze i interesujące.
Pogoda dopisywała, do tego zaczynał się zachód słońca, więc nie mogłem zmarnować takiej okazji – poniżej efekt. Jest podniośle i jakoś tak mi się kojarzy z filmami które puszcza się na lekcjach historii. Chyba nadal nie mogę pozbyć się nawyków projektowych po pracy w Sejmie
Film zmontowałem tym razem w Sony Vegas 9.o Platinum, który według mnie jest o niebo lepszy niż Pinnacle 12 Platinum. Mnogość opcji powala, do tego szybkość działania i komfort pracy nieporównywalny. O samoczynnym zamykaniu Pinnacla w trakcie pracy już nie będę pisał. Co prawda Vegas nie ułatwia eksportu filmu w formacie MP4, który jest potrzebny do poprawnego uruchomienia mechanizmów HD na YouTube, ale jakoś dałem radę.
Koniecznie trzeba włączyć HD.